Crack – off

Nie będę się usprawiedliwiać z powodu dłuższej nieobecności bo i tak nikt tego bloga nie czyta;)
Wrzesień rozpoczął się dla mnie i mojej lepszej połowy pod znakiem targów farmaceutycznych w których pod nową nazwą ( o tym innym razem) braliśmy udział. W ciągu 4 dni zrobiliśmy dobrą kilometrówkę (ok 950km) na trasie Włocławek – Warszawa – Kraków.

buy or die
buy or die
W Warszawie za bardzo nie odpoczęliśmy, natomiast w Krakowie owszem spacerując po starówce i Kazimierzu…

buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die
buy or die

Po powrocie jedno z 4 kociąt już umiało włazić na drzewo… z zejściem były problemy…
buy or die
buy or die

Ja vs NUDA

Jak jedni się męczą i po raz tysięczny przeżuwają/ przeżywają słowo kryzys, tak ja przeżywam nudę… jak co niedzielę:).
p.s. format a3 plus pisaczki.
nuda

Dziś…

Nienawidzę niedziel…od samego rana czuje zimny dreszcz zniechęcenia i odrętwienia. Zapach rosołu, dźwięk kościelnego dzwonu, jakieś dziwne szeleszczenie niedzielnej sukienki doprowadza mnie do szału…ale apogeum nudy, bezczynności i jakiegoś napięcia z tym związanego osiągam ok godziny 15… Nie wiem czemu tak się dzieje…nie jest to napięcie przed-poniedziałkowe… nie jest też to smęcenie przed pójściem do pracy…Jestem wybitnie uczulona na niedzielę…niech ktoś mnie uratuje:)

p.s. DZIŚ….
im evil
im evil

Portal usug dla kobiet

Polski Wordpress
Powered by WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress