Crack – off
Nie będę się usprawiedliwiać z powodu dłuższej nieobecności bo i tak nikt tego bloga nie czyta;)
Wrzesień rozpoczął się dla mnie i mojej lepszej połowy pod znakiem targów farmaceutycznych w których pod nową nazwą ( o tym innym razem) braliśmy udział. W ciągu 4 dni zrobiliśmy dobrą kilometrówkę (ok 950km) na trasie Włocławek – Warszawa – Kraków.


W Warszawie za bardzo nie odpoczęliśmy, natomiast w Krakowie owszem spacerując po starówce i Kazimierzu…




















Po powrocie jedno z 4 kociąt już umiało włazić na drzewo… z zejściem były problemy…







