“Niecały Biały”

niecały biały
Za portalem polskabizuteria.pl:

Studenci Katedry Biżuterii Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi uznali za najlepszy projekt biżuterii na 15. edycji targów Amberif 2008 pierścionek „Niecały Biały” ze Studia Projektowego S & A Bursztynowa Biżuteria.
Młodzi przyznali laureatowi Bursztynową Kulę autorstwa prof. Andrzeja Szadkowksiego. Studentów urzekła przede wszystkim śmiałość formy i niebanalne połączenie białego naturalnego bursztynu i złota. Prostota, wręcz monumentalność pierścionka nawiązuje do archetypicznej formy biżuterii, która świetnie prezentuje się zarówno na dłoni, jak i jako samodzielna forma rzeźbiarska.

Jeśli ktoś chce znać moje zdanie…. pierścianeczek zajebiaszczy!

Technika sprzedaży zwana “Swarovski”.

F! | BIŻUTERIA, Design, Hand made, Private, Słowo pisane | 12 marca 2008

Od jakiegoś czasu zauważam tendencje wśród “hand-mejdowców” polegającą na dźwiganie swoich gniotów jak nie markami to nazwami kamieni. Niestety są takie czasy, iż rynek “artystycznych rzeczy jedynych w swoim rodzaju” przyjął na łono tak dużą tłuszczę ludzi zajmująca się “hand- mejdem” tak beztrosko, iż psucie rynku jest na porządku dziennym, a “jubilerzy” chwytają się za głowę lub patrzą z pobłażaniem na naszą twórczość plując na nas i czerpiąc zarazem inspiracje:)
Skąd ten “swar” wśród tematu tak ciężkiego co starego?
Pisząc dziś “mini” artykuł na blogu modnej uderzyłam w ton podniosły, pełen zachwytu nad wykorzystaniem tych kryształów ale i zaskoczenia jak łatwo można zahaczyć o kicz.
(Koniecznie zobaczcie te buty i świnkę-może skarbonkę).
Przykład świni i butów przywiódł mi myśl o biżuteryjkach (nie będę pokazywać paluchem, jestem już na tyle dorosła iż spojrzenie spod byka musi wystarczyć;>), które swarów używają a potrafią tak te kryształy stłamsić i spieprzyć ich urok po prostu.
Wiem iż głos ludu kupującego jest gł głosem w tworzeniu u osób utrzymujących sie z dłubania, jednak czy jesteśmy tak bezwolni wobec tego głosu albo ślepi na własne umiejętności?
swarovski-sluchawki
Bardzo mi sie podobają te słuchawki….gdyż moim zdaniem jest to idealne połączenie kiczu, designu i “iskry bożej”… i takich objawień Wam biżuteryjki życzę:)

Natchnienie projektantów

Muza Valentino, twarz Prady, ulubiona modelka Lagarfelda - te i podobne im określenia słyszymy bardzo często. Co jednak one oznaczają? Jaki jest sens wiązania swojej marki przez dłuższy okres czasu z jedną twarzą? I przede wszystkim - kim były i są te wybrane przez największych projektantów kobiety i dlaczego akurat one?

Historia wybierania swoich muz jest równie długa, co historia projektowania. Jedną z pierwszych znanych kobiet związanych z jedną marką była Audrey Hepburn, która pomiędzy nakręceniem “Rzymskich wakacji” i “Sabriną” odwiedziła paryską pracownię Huberta de Givenchy. Aktorka została zapowiedziana projektantowi jako “Pani Hepburn” i ten był przekonany, że odwiedził go nikt inny jak Katharine Hepburn, która w tym czasie była znacznie popularniejsza od swojej młodszej koleżanki po fachu. Givenchy widząc początkującą aktoreczkę zamiast wielkiej gwiazdy nie był jednak rozczarowany. Oto, jak potem wspominał to spotkanie: “Kiedy otworzyłem drzwi mojego studia, stała tam młoda kobieta, bardzo szczupła, bardzo wysoka, z sarnimi oczami, krótkimi włosami. (…) Miałem wrażenie, że obcuję z bardzo delikatnym stworzeniem.”

Dokładnie nie wiadomo, kto kogo stworzył sławnym - Audrey Huberta poprzez promowanie jego atelier czy na odwrót - Hubert Audrey, tworząc z niej ikonę stylu i dobrego smaku. Pewne jest natomiast, że ich przyjaźń i współpraca trwała do końca. Hepburn nosiła ubrania Givenchy nie tylko w filmach (”Sabrina”, “Zabawna buzia”, “Śniadanie u Tiffany’ego” i wielu innych), ale także w życiu codziennym i na wielkich galach. Kobiety masowo kopiowały jej styl, co Givenchy wykorzystał projektując stroje oznakowane jej imieniem czy perfumy “L’Interdit” inspirowane i reklamowane przez Hepburn.

W latach 80. i na początku 90., czyli w czasie ery supermodelek, współpraca projektantów i ich muz wyglądała zupełnie inaczej. Najsłynniejsze marki ubrań szły w dwóch kierunkach - angażowano znane twarze (Lindę Evangelistę, Naomi Campbell czy Christy Turlington) lub wybierano do tej roli zupełnie nowe dziewczyny. Tą drugą drogą poszedł Calvin Klein zatrudniając na początku lat 90. młodziutką modelkę - Kate Moss. Kate przez siedem lat reklamowała zarówno główne kolekcje Kleina, jak i bieliznę, jeansy oraz perfumy Obsession, do reklamy których pozowała nago.

W czasie ery supermodelek skończyła się jednak przyjaźń pomiędzy projektantami i twarzami ich marek. Dziewczynę do reklamy wybierano pod ubrania (czy pasuje do stylu marki) lub angażowano jedną z Wielkiej Szóstki. Modelka miała przyciągnąć uwagę potencjalnych klientek poprzez reklamy w prasie czy na billboardach. Nie jest już powszechnie przyjęte, że twarz danej marki na co dzień i na gale ubiera się w rzeczy autorstwa projektanta, z którym współpracuje, że publicznie się z nim fotografuje czy ma pośredni udział w tworzeniu ubrań. Często też modelka nie jest pierwszą twarzą pokazu kolekcji, którą potem reklamuje, a czasem nie pojawia się w pokazie w ogóle - i na odwrót - modelka ewidentnie kojarzona z konkretnym projektantem nie widnieje na jego reklamach (np. Anna Sui i Naomi Campbell).

Jesienią 2006 roku Kate Moss powróciła do współpracy z Kleinem reklamując kolekcję jego jeansów. Dokładna wielkość jej gaży nie jest znana, ale mówiło się o $890.000. Powrót po latach do swojej poprzedniej twarzy w świecie mody jest bardzo popularny - zrobił to np. Karl Lagarfeld z Claudią Schiffer czy Donatella Versace z Darią Werbowy.

face
face
face

Inne znane obecnie pary to m.in. Prada i Sasha Pivovarova (reklamuje zarówno ubrania, jak i dodatki), Chloé i Anja Rubik (kontrakt, niestety, nie został przedłużony), Stiefelkönig i Gisele Bündchen (pojawiła się aż w czterech kampaniach reklamowych w ciągu dwóch lat!), Kate Moss i Roberto Cavalli (kontrakt przedłużony na SS08), Natalia Vodianova i Calvin Klein (współpraca od 2004 do teraz) czy Fendi i Raquel Zimmermann (rok 2007 w Fendi należał do niej).

(Za gazeta.pl)

“yakamoz”

F! | Słowo pisane | 22 lutego 2008

Turecki wyraz “yakamoz”, oznaczający odbicie księżyca w wodzie, został wybrany najpiękniejszym słowem świata. Wyboru dokonało jury konkursu rozpisanego przez niemiecki magazyn “Kulturaustausch” (”Wymiana kulturalna”).

Na konkurs zostało nadesłanych około dwóch i pół tysiąca słów z 58-miu krajów świata. Jury oceniało oryginalność wyrazów, ich znaczenie kulturowe, a także uzasadnienie, towarzyszące każdemu zgłoszonemu słowu.

Bezpośrednimi konkurentami tureckiego “yakamoz” było chińskie słowo “hu lu”, czyli - chrapać, oraz wyraz “volongoto” w południowoafrykańskim języku luganda oznaczający nieporządek. Zajęły one odpowiednio drugie i trzecie miejsce. Honoru języka polskiego broniła “filiżanka”, który to wyraz zgłosił Austriak mieszkający w Polsce.

Organizatorzy konkursu podkreślają, że nie chodziło im o autorytatywny wybór, lecz o zwrócenie uwagi czytelników magazynu “Kulturaustausch” na bogactwo języków i kultur, a także zachęcenie ich do nauki języków obcych. “Kulturaustausch” jest kwartalnikiem poświęconym dialogowi kultur, wydawanym przy współpracy z niemieckim Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Archiwista drewna

F! | Design, P.H.O.T.O, Projektant, Słowo pisane | 22 lutego 2008
Jan de Weryha-Wysoczański – „archiwista drewna”. Artysta polsko-niemiecki mieszkający w Hamburgu. Rzeźbiarz pracujący w drewnie. Tworzy rzeźby i obrazy. Jest laureatem m.in. I nagrody w Salonie Wiosennym’98 w Luksxemburgu i ogólnopolskiego Konkursu Artystycznego Wyższych Szkół Plastycznych. Wystawiał swoje rzeźby w USA, Niemczech, Luksemburgu, Polsce, Belgii, Austrii i Szwajcarii. Współtwórca “Living Art Factory” – „żywego” muzeum sztuki. To gigantyczne dwukondygnacyjne pomieszczenie znajdowało się na terenie przemysłowych ruin objętym ochroną zabytków w Hamburgu. Od początku 2006 roku kontynuacją tej ekspozycji stała się „Galerieatelier de Weryha” - ze stałą wystawą prac artysty. Docelowo ma ona zamienić się w prywatne muzeum pt. „Holz-Archiv” (Archiwum-Drewna).

Za Purpose CLICK CLIK

archivista drewna
archivista drewna
archivista drewna

Portal usug dla kobiet

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress