i c.d…


























Strona zniknęła na jakiś czas z powodu braku znajomości języka niemieckiego (hosting niemiecki lubi powtarzać “ich weist nicht”) ale wróciła, my z H. już na legalu, płaczemy, że wybraliśmy takie oficjalne życie podatkowe, zamiast mościć się wygodnie w szarej strefie:)W koralach po staremu:)






































Nie będę się usprawiedliwiać z powodu dłuższej nieobecności bo i tak nikt tego bloga nie czyta;)
Wrzesień rozpoczął się dla mnie i mojej lepszej połowy pod znakiem targów farmaceutycznych w których pod nową nazwą ( o tym innym razem) braliśmy udział. W ciągu 4 dni zrobiliśmy dobrą kilometrówkę (ok 950km) na trasie Włocławek – Warszawa – Kraków.


W Warszawie za bardzo nie odpoczęliśmy, natomiast w Krakowie owszem spacerując po starówce i Kazimierzu…




















Po powrocie jedno z 4 kociąt już umiało włazić na drzewo… z zejściem były problemy…


Uwielbiam newslettery! Uwielbiam RSS-y! Bo to takie pigułeczki szczęścia. Mam ich tysiące i codziennie zamiast spodziewać się spamu o kredycie, o tym że pragnę schudnąć, o tym że mój “weapon of love” opadł i nie wstanie, codziennie rano oglądam rzeczy ładne. Po cichu zdradzę iż jestem przed dużymi remontami z poważnym natężeniem oglądam pierdoły do domu. Głównie patrzę na produkty IKEA a, że te produkty każdy zna…pokażę coś innego:
Click click

Click click

Click click

Click click

rozmarzyłam się…..
Polski Wordpress
Powered by WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress