bańki
Kocham bańki mydlane! Za kolor, lekkość i szybką śmierć lub ulotność, jak zwał tak zwał ale smak płynu ludwik jest pierwszym skojarzeniem z dzieciństwa:D
Czarodziejską różdżkę z której końca uciekały te małe cuda stanowiła rurka z pszenicy nacięta na krzyż.
Wspomnienia wspomnieniami….zerknąć tu polecam.




